-Mia masz się ubrać w tą kieckę. -powiedziała Klara kiedy już szykowałyśmy się na imprezę w moim domu.
Pokazała mi małą czarną sukienkę. Miałam figurę idealna na obcisłe sukienki a i dekolt nie świecił pustkami ale wolałam bardziej skromne kreacje.
-Nie wiem...-powiedziałam nie przekonana.
-Nie ma innej opcji kochana.-powiedziała Laura.
-Do tego te czarne pończochy i czarne szpilki.
Ubrałam się i umalowałam się. Laura była fryzjerką więc bez namawiania zabrała się za moje włosy.
-Masz cudowne włosy.. chciałabym takie.-powiedziała.
-Myślałam by je obciąć.
-Co? Żartujesz! Masz włosy po tyłek i to zadbane!
-Nie wiem.. może jakbym.. chciałabym by Niko więcej czasu spędzał ze mną.

Przytuliły mnie.
-Wiesz że się spełnia. Kto jak kto ale ty to powinnaś rozumieć. Sama dążysz do swoich celów.
-Wiem ale nadal mi ciężko.
-A ja nawet chłopaka na stałe nie umiem utrzymać-powiedziała Klara śmiejąc się.
Nooo.. zaliczała się do tych łatwiejszych dziewczyn więc każdy szukał u mniej seksu a nie miłości. Wszyscy o tym wiedzieli.
Laura zrobiła mi takiego "koka w nieładzie". Wypiłyśmy jeszcze kilka drinków kiedy byłyśmy już gotowe.
Taksówką dojechałyśmy do klubu. Dziewczyny wcześniej nie chciały zdradzić gdzie dokładniej się wybieramy. Okazało się że wybrały jeden z lepszych klubów jednak tu zdarzały się często incydenty z narkotykami a i nawet z tabletkami gwałtu. Jak w każdym klubie znaleźli się debile którzy nie umieją normalnie żyć.
Ochroniarz nas wpuścił bez problemu. Głośna muzyka i tłum ludzi, nie przyznam ale tęskniłam za tym. Dawno nie imprezowałam ze względu na naukę.
Podeszłyśmy do baru.
-Sześć shot'ow z pomarańczą. -powiedziałam.
Wypiłyśmy od razu po dwa i zagryzłyśmy kawałkiem pomarańczy. Miałam głowę do picia.
-Mam coś.-powiedziała Klara.
Poszłyśmy do łazienki.
-O co chodzi?-zapytałam.
-Ekstazy. -powiedziała jak byłyśmy we 3 w kabinie.
-Nie chcę.-powiedziałam.
Nie byłam za narkotykami a wręcz nie akceptowałam ich jednak każdy miał wolną wolę i decydował o sobie.
Wyszłam zostawiając je we dwie.
-Idę zamówić drinki-powiedziałam do nich
-Zaraz dołączymy.
Podeszłam do baru i poprosiłam o to samo. Jakiś typek chciał mi piwo postawić ale go spławiłam.
Wróciły dziewczyny.
Laura były mimo wszystko jakaś delikatnie zestresowana.
-Zapomniałam czegoś z łazienki chodź ze mną Mia.-powiedziała po czym spojrzała na Klarę.
-Idźcie jak popilnuje drinków. -powiedziała Klara.
Poszłam z Laurą.
-Dużo wzięłyście?-zapytałam w trosce.
-Nie, spokojnie.-powiedziała.
Zajrzała do torebki.
-Ale ze mnie gapa. Jednak nie zapomniałam.
Przewróciłam z uśmiechem oczami i wróciłyśmy do Klary.
Nie wiedziałam że to ukartowały i w międzyczasie jak Laura mnie odciągała to Klara dosypała mi czegoś do drinka.
Wypiłyśmy i poszłyśmy na parkiet.